Sześcioletni kapitan oraz dwójka majtków (pampersiaków) pokładowych, czyli rejs oczami „przerażonego” ojca (część 1/3)

(tekst: Tomasz Jabłoński, Charter Navigator)

Półtora roku temu opisywałem jak pływa się z małymi dziećmi na barce. Wtedy to udaliśmy się z 5-letnim Kubą do Alzacji we Francji (artykuł z wyprawy pod tytułem „Pięcioletni kapitan, czyli rejs barką oczami dziecka” ukazał się w Jachtingu Motorowym). Teraz przyszła pora na niemowlęta.

Itinary-wustrau

Trasa rejsu

Start z Krakowa. Cel to baza Nicolsa w miejscowości Wustrau w Niemczech. Pływaliśmy na modelu Sedan 1010. Barka 3-kabinowa z dwiema toaletami. Możliwość sterowania zarówno z mesy, jak i z pokładu. Zbiornik na wodę o pojemności 600 l wystarczał na 2 dni żeglugi. Załoga składała się    z dwójki dzieci do 7 miesiąca życia (Julianna 7 miesięcy oraz Maja  4 miesiące), 6-letniego Kuby oraz trójki dorosłych (autor artykułu, żona oraz jej siostra).

Julianna 7 months Maja 4 months

Najmłodsze załogantki: Julianna 7 miesięcy, Maja 4 miesiące.

Grupa, która na jachcie raczej by sobie nie poradziła, na barce wypadła całkiem dobrze. Przypomnę raz jeszcze. Nie twierdzę, że pływanie na jachcie jest nudne, nie twierdzę także, że barka jest zawsze lepsza. Po prostu w pewnych okresach naszego życia jest to całkiem fajna forma spędzania wolnego czasu, jeśli ktoś lubi urlop na wodzie. Samo pływanie barką nie jest trudne,            a nawet jeśli zdarzy nam się kompromitujący manewr, nikomu z nas nic się nie stanie. Byłem świadkiem jak przez 15 minut, pięciu panów w zaawansowanym wieku próbowało zacumować barkę przed śluzą. Nikt z nich tym się bynajmniej nie przejmował, mimo że prób podejścia było wiele… oj wiele.

Our barge - Sedan 1010

Nasza barka Sedan 1010

>> Patrz Część 2/3

Laisser un commentaire

Votre adresse de messagerie ne sera pas publiée. Les champs obligatoires sont indiqués avec *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.